Największa rozgłośnia regionalna w województwie musi zmienić charakter i zamiast zajmować się Białymstokiem, Łomżą i Suwałkami zwrócić się w kierunku mniejszych ośrodków – zapowiada Michał Lisowski, p.o. prezesa Radia Białystok.
Już 6 kwietnia słuchacze mają poznać nowy, „bardziej regionalny”, wizerunek stacji.
– Trzeba dostosować radio do społeczności, która tu mieszka. W regionie mieszka w końcu 1,2 miliona ludzi, a nie 300 tysięcy białostoczan – przekonuje Lisowski. – Spotkałem się już w tej sprawie z burmistrzami i wójtami. Jestem przekonany, że jeśli będzie więcej tematów gospodarczych, o naszym dziedzictwie kulturowym, to znajdą się i słuchacze. Uważam, że radio powinno wychowywać i mobilizować.
To nie koniec zmian – w ostatnim czasie p.o. prezesa awansował 27 osób. Jak twierdzi, sytuacja rozgłośni jest na tyle dobra, że można było docenić ludzi, którzy na awans czekali nawet 15 lat. Na antenę wrócili dawno niesłyszani dziennikarze jak np. Jan Smyk.
Tymczasem rozpoczęła się już procedura wyboru nowego prezesa. W dniach 16-17 kwietnia mają odbyć się rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami. Michał Lisowski nie zamierza ubiegać się o to stanowisko.
źródło Gazeta Współczesna